Super dowcipy w sieci
Codziennie aktualizowana baza dowcipów na różne tematy.

Codziennie nowe super dowpcipy - strona 1

wstecz<<  >>dalej

Mama karmi małego Jasia:
- A teraz łyżeczkę za babcię, teraz za tatę, za dziadka...
W końcu Jaś nie wytrzymał:
- Czy wy wszyscy nie możecie najeść się sami?!

Mama do synka:
- Jasiu, kiedy poprawisz jedynkę z matmy?
- Nie wiem. Nauczycielka nie wypuszcza dziennika z rąk.

Chłopaki z Policji chcieli napić się wódki, ale mieli tylko dwa złote. Postanowili dodać zero z tyłu. Ale to było jeszcze mało. Dodali wiec jedynkę na początku. W ten sposób mieli sto dwadzieścia złotych w jednym banknocie. Ale powstał problem - mogą nie chcieć przyjąć takiego banknotu.
Postanowili rozmienić. Ale gdzie? Jeden z nich poszedł do komendanta. Po chwili wraca zadowolony i mówi:
- Komendant rozmienił na połowe!!!

Była to wyspa położona z dala od morza.

Mąż do żony:
- Słyszałaś, że wynaleziono kosmetyk, który upiększa kobiety?
- Nie tylko słyszałam, ale i go używam.
- No tak, od razu wiedziałem, że to oszustwo.

Mąż miał zapaść i znalazł się w szpitalu w śpiączce. Dzień w dzień przy jego łóżku była żona. Pewnego dnia obudził się i coś wyszeptał.
Żona przysunęła się do niego by usłyszeć co mówi. A powiedział:
- Kochanie byłaś przy mnie przez te wszystkie złe czasy. Gdy wylano mnie z pracy, byłaś przy mnie. Gdy padła mi firma, też byłaś przy mnie. Gdy stracilismy dom, nie opuściłaś mnie. I teraz, gdy o mało nie zszedłem z tego świata cały czas byłaś przy moim łóżku. Wiesz co kochanie?
- Co najdroższy? - spytała żona.
- Chyba, przynosisz mi pecha!

Ciężko chora żona zwraca się na łożu śmierci do klęczącego przy niej męża:
- Franuś, obiecaj mi proszę, że po mojej śmierci twoja druga żona nie będzie nosić moich sukienek...
- Ależ najdroższa, o czym ty mówisz! Ona jest znacznie szczuplejsza i wyższa od ciebie!

Umarł banknot złotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci mówi mu:
- Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła. Umarł banknot zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
- Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
- A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?

Adam przechadza się po raju. Mija dzień, drugi, trzeci. Strasznie mu smutno było samemu.
- Panie Boże - rzecze - gdybyś dał mi jakiegoś towarzysza... Nie czułbym się tak samotnie.
Pan Bóg wysłuchał prośby Adama i w nocy kiedy zasnął wyjął jedno żebro i stworzył niewiastę o przecudnej urodzie. Mijały dni, Adam ponownia zjawia się u Pana Boga:
- Panie Boże dlaczego ta Ewa jest taka piękna? - pyta Adam.
- No... żebyś mógł ją pokochać... - odpowiada Pan Bóg
- A dlaczego jest przy tym taka głupia? - ponownie zapytał Adam
- Ona też musi Cię pokochać - spokojnie odparł Pan Bóg

Przed ślubem matka udziela córce rad:
- Pamiętaj, nigdy nie kłóć się z mężem. Od razu płacz...

Jasiu do Krzysia:
- Wpadłbyś do mnie któregoś wieczora, mam nowego psa
- A nie pogryzie mnie?
- Właśnie chciałbym sprawdzić..

Dlaczego tak mało jest kawałów o mężczyznach?
- Bo to nieładnie wyśmiewać się ze stworzeń "inteligentnych inaczej".

Wróciły dzieci z wakacji na wsi. Jedno z nich opowiada:
- Mamusiu, widzieliśmy taaaką grubą świnię, jeszcze grubszą niż ty!
Matka posmutniała i zaczęła popłakiwać. Widząc to podeszło młodsze z nich, córeczka, i mówi:
- Nie płacz mamusiu, to nie prawda - nie ma grubszej świni od ciebie...

andpaj');

Do miasteczka na Dzikim Zachodzie ptzyjechał turysta, patrzy a całe miasto prawie puste. Pyta spotkanego pijaka:
- Gdzie są wszyscy?
- Pojechali wieszać Papierowego Joe
- A kto to jest ten Papierowy Joe?
- Taki w papierowym kapeluszu, papierowe spodnie, papierowy pistolet, na papierowym koniu.
- A dlaczego go wieszają ?
- Bo ciągle szeleścił.

&#; Dlaczego płaczesz synku? &#; pyta troskliwy pan zapłakanego smarkacza na ulicy. &#; Zgubiłeś się swojej mamusi?
&#; Mamusi się nie zgubiłem! &#; odburkuje chłopiec. &#; Tylko ona znów wyszła za mąż, a mnie się zupełnie pomyliło, który z tych panów, którzy przychodzą w nocy, jest moim tatusiem!...

Cztery zakonnice umarły i poszły do nieba. Nagle widzą dużą bramę przed którą stoi św.Piotr i obok niego miska święconej wody. Św.Piotr woła pierwszą i pyta :
-"czy kiedy kolwiek dotykałaś męskiego członka?"
-"tak,dotykałam go palcem" - odpowiedziała zakonnica
Na to św.Piotr powiedział :
-"zanurz więc palec w tej święconej wodzie i idz rozgrzeszona"
Za nią podeszła druga i św.Piotr zadał to samo pytanie
-"czy kiedy kolwiek dotykałaś męskiego członka?"
-"tak, trzymałam go w ręce" - odpowiedziała druga zakonnica
Na to św.Piotr powiedział :
-"w takim razie zanurz rękę w tej oto święconej wodzie i idź rozgrzeszona"
Po drugiej zakonnicy do św.Piotra podchodzi trzecia zakonnica, a zaraz za nia czwarta krzyczy :
"JAK ONA TAM WSADZI DUPE TO JA TEGO NIE WYPIJĘ"

arshloch');

Na egzaminie końcowym z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce wydziału lekarskiego pytanie:
- Jaki narząd, proszę pani, jest u człowieka symbolem miłości?
- U mężczyzny czy u kobiety? - usiłuje zyskać na czasie studentka.
- Moj Boże! - wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. - Za moich czasów było to po prostu serce.

Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
- Proszę wchodzić pojedynczo - mówi lekarz.
- Ja nie do pana ja do tego drugiego.

misiapysia');

 

Dobry humor na dzień dobry.

Kto z nas nie lubi dowcipów. Słuchamy ich wszyscy ale niestety, nie wszyscy mają dar ich opowiadania.

Dlatego osoby które znają dużo dowcipów, potrafią błyskawicznie dobrać odpowiedni do sytuacji dowcip, a do tego umieją go opowiedzieć we właściwy sposób, są duszą każdego towarzystwa.

Wszyscy lubimy dowcipy nawet jeżeli wprost się do tego nie przyznajemy. Biorąc pod uwagę jak wielka jest różnorodność dowcipów, każdy znajdzie coś dla siebie. Coś, co go rozbawi, rozweseli, wywoła uśmiech na twarzy, przynajmniej na chwilę pozwoli oderwać się od codziennych trosk i obowiązków.

Dowcip to powiedzenie zawierające treść komiczną, pobudzające do śmiechu, anegdota, żart, krótka forma humorystyczna, służąca rozśmieszeniu słuchacza. Naukowo to ogólnie mówiąc po wysłuchaniu czy przeczytaniu dowcipu, słuchacz, w którego świadomości zachodzi proces intelektualno-uczuciowy percepcji tego dowcipu, otrzymuje bodziec, wywołujący reakcję fizjologiczną - śmiech...

Człowiek dowcipny, jest zdolny do spostrzegania, wychwytywania śmiesznych cech, stron, zjawisk, zdarzeń i ludzi oraz przedstawiania ich w zabawny sposób. Ciężki dowcip to dowcip niezręczny, który właściwie nie jest dowcipem, z którego trudno się śmiać a raczej wprowadzający zażenowanie w towarzystwie.

Słowotwórstwo, to obszerna lingwistycznie kategoria która może przejawiać się w dwóch zabiegach: albo przez łączenie dwóch wyrazów, tworząc nowe słowo, lub zastosowanie dekompozycji wyrazu. Żarty te bazują na odstępstwu od normy, ale zarazem są - logicznie rozumując - sensowne, umotywowane, ale po prostu nie pasują, np. "dżentelmenażeria", "olimpijaństwo", "Odyseusz - król Itaki i owaki", "uczę-szczać", "umie-szczać".


 
 

Tylko na tej stronie codziennie aktualizowane dowcipy. Najlepsza strona w sieci.
Znaczenia snów | Najleprze w sieci opisy gg komunikatory | przekłuwanie uszu przekłuwanie uszu przekłuwanie uszu | filmy | filmy | Wybrani wykonawcy muzyczni | najlepsze tapety